Odpowiedź na interpelację w sprawie decyzji władz Telewizji Polskiej dotyczącej planów zaprzestania retransmisji programów Telewizji Polonia na terenie Litwy
Odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Kultury - z upoważnienia ministra -
na interpelację nr 8410
w sprawie decyzji władz Telewizji Polskiej dotyczącej planów zaprzestania retransmisji programów Telewizji Polonia na terenie Litwy
Szanowny Panie Marszałku! W nawiązaniu do interpelacji posła Jana Burego na temat stanowiska Ministra Kultury wobec projektów wstrzymania naziemnego nadawania na terenie Litwy programu TV Polonia (SPS-0202-8410/04) uprzejmie zawiadamiam, że zwróciliśmy się o stanowisko w tej sprawie do Przewodniczącej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która z kolei poprosiła o wyjaśnienie Prezesa Zarządu Telewizji Polskiej S.A.
Ponieważ odpowiedź Prezesa Jana Dworaka wyczerpująco wyjaśnia stan faktyczny i przedstawia działania Telewizji Polskiej S.A. na rzecz zapewnienia odbioru TV Polonia na całym obszarze Litwy - do czego również, moim zdaniem, powinniśmy stanowczo dążyć - pozwalam sobie przesłać ją w załączeniu.*)
Z poważaniem
Załącznik do odpowiedzi
Szanowna Pani Przewodnicząca! W odpowiedzi na Pani list z dnia 19 października br. dotyczący interpelacji posłów Jana Burego i Tadeusza Samborskiego z Klubu Parlamentarnego PSL w sprawie retransmisji programu satelitarnego TV Polonia na terenie Litwy pozwolę sobie na wstępie poinformować Panią Przewodniczącą, że problemy, jakie poniżej poruszę, są już prawdopodobnie dobrze znane w środowisku parlamentarnym. Odpowiadaliśmy w tej samej kwestii na list posła Romana Giertych, przewodniczącego sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą, senatora Tadeusza Rzemykowskiego, przewodniczącego senackiej Komisji Emigracji i Polaków za Granicą, oraz Sławomira Siwka, przewodniczącego sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą w latach 1991-1993. Sprawa jest także dobrze znana Marszałkowi Senatu RP Longinowi Pastusiakowi, przedstawicielom MSZ oraz stowarzyszeniom, placówkom i fundacjom zajmującym się działalnością propolonijną.
Wracając do ww. interpelacji, wyjaśniam, że likwidacja sygnału TV Polonia na Litwie nie miała miejsca i nie jest planowana. Pojawił się tam konkretny, jednostkowy problem, który spowodował wrzawę parlamentarną i medialną opartą na fałszywych przesłankach. Słowa Pana Posła Jana Burego, iż prezes TVP S.A. eliminuje na Litwie związki z polskością, wydają się być powodowane brakiem wiedzy na ten temat.
Stan faktyczny wygląda następująco: retransmisja satelitarna programu TV Polonia jest realizowana na terytorium Litwy w oparciu o 34 odnośne umowy z miejscowymi operatorami sieci kablowych (w tym aż 6 umów dotyczy obszaru Wilna) oraz operatorem naziemnym w miejscowości Elektrenai. Wspomniany problem dotyczy wyłącznie kanału 38, czyli naziemnego nadawania z nadajnika zwanego ˝Wieżą Wileńską˝ będącego własnością Litewskiego Centrum Radiowo-Telewizyjnego S.A. (dzierżawa nadajnika). Koncesję ważną do 1 stycznia 2010 r. na nadawanie naziemne programu TV Polonia na wspomnianym obszarze posiada jednak inny podmiot litewski - UAB ˝Baltijos televizija˝.
Na podstawie pkt. 1.2 Koncesji, koncesjonariusz, czyli UAB ˝Baltijos televizija˝ sp. z o.o. uzyskała prawo korzystania z usług świadczonych przez koncesjonowanego operatora telekomunikacyjnego AB ˝Lietuvos radijo ir televizijos centras˝ w zakresie rozpowszechniania programu telewizyjnego na 38 TV kanale w Wilnie. Stąd kwestia dzierżawy przedmiotowego nadajnika powinna pozostać w gestii UAB ˝Baltijos televizija˝ Sp. z o.o. Stroną umowy z Telewizją Polską S.A. powinien być podmiot - licencjobiorca, który faktycznie dokonuje retransmisji programu.
Czterostronność umowy zawartej w grudniu 1994 roku pomiędzy TV Bałtycka, LCRTV, Fundacja ˝Telewizja dla wszystkich˝ i TVP S.A. była niejasna i nawet niezgodna z uzyskanymi zezwoleniami. Poza umową na retransmisję, tzw. umową o płatnościach, Telewizja Polska S.A. nie posiadała zezwoleń na korzystanie z usług litewskiego operatora telekomunikacyjnego, Przedmiotem zaś samej umowy był tryb i warunki rozliczeń za retransmisję programu TV Polonia na kanale 38 w Wilnie. Licencja na retransmisję programu była przez Telewizję Polską S.A. udzielona tylko w sposób dorozumiany, a Telewizja Polska S.A. ponosiła koszty usług operatora telekomunikacyjnego, do których to usług uprawniona została UAB ˝Baltijos televizija˝ Sp. z o.o. na podstawie Koncesji.
Zagadnieniem, które pragnęliśmy rozwiązać, była sprawa określenia zakresu usług naszego litewskiego partnera, a także ustalenia kwestii opłat. W tym ostatnim zakresie umowy jej koszty okazały się nierentowne, wręcz drenażowe, przekraczające dla TP S.A. normę racjonalnego wydatku. Strona litewska dokłada do kosztów podstawowych 48-procentowy narzut dla podmiotów zagranicznych oraz 15-procentowy dodatek za usługi wspomnianej ˝Wieży Wileńskiej˝. Wskutek tego ta jedna umowa kosztuje TVP S.A. w skali rocznej 331 tys. USD i 23 tys. euro (czyli około 1,5 mln PLN w roku 2004). Dla porównania przytoczę przykład wspomnianego nadajnika w Elektrenai, miejscowości położonej zaledwie 40 kilometrów od Wilna - tam roczny koszt umowy wynosi 6,2 tys. USD. Porównanie tych kosztów jest chyba dość wymowne, a jeszcze bardziej, jeśli zestawimy koszt kanału 38 np. z dotacją, jaką w roku 2004 TV Polonia otrzymała na swoje cele od MSZ (2 mln PLN). Wyobrażenia Pana Posła Samborskiego, który szacuje utrzymanie obecności TV Polonii na Litwie na 700 tys. PLN, zdecydowanie rozmijają się ze stanem faktycznym i warto Panu Posłowi uświadomić, jaki jest realny koszt tej działalności.
Umowa, o której mowa, została zawarta w 1994 roku. Niektóre jej uregulowania okazały się niezgodne z nowymi przepisami dotyczącymi mediów obowiązującymi w Polsce, na Litwie i w Unii Europejskiej. W szczególności dotyczy to stosowania wobec Telewizji Polskiej S.A. wskaźnika dodatkowego 1,48 dla spółek zagranicznych, co wynika z cennika CLRT ustalonego uchwałą Rządu Republiki Litewskiej w 1998 r., a który był podstawą naszych rozliczeń. Rzecz w tym jednak, że Rząd Litewski anulował swoje decyzje w tej sprawie, o czym nasi partnerzy nas nie poinformowali.
Podejmowane ostatnio, zwłaszcza po 1 maja 2004 roku, próby renegocjacji warunków tej umowy nie przyniosły skutku (z powodu sztywnego stanowiska strony litewskiej) i dlatego Zarząd TVP S.A. podjął decyzję o nieprzedłużaniu tej umowy od stycznia 2005 roku. Podkreślam, że nie oznacza to likwidacji TV Polonia na Litwie ani w Wilnie, a tylko ograniczenie dostępu do naszego programu części widzów, głównie z regionu wileńskiego.
Jedną z możliwości rozwiązania tej sytuacji jest zakup - przy pomocy organizacji rządowych i pozarządowych oraz organizacji polskich na Litwie - urządzeń do odbioru sygnału satelitarnego (stosunkowo tanich, w przeciwieństwie do tego, co sądzi Pan Poseł Jan Bury) dla widzów TV Polonia, którzy mają ograniczony dostęp do programu, głównie w sieciach kablowych. Mamy jednak świadomość, że nie jest to rozwiązanie optymalne ani docelowe. Podejmujemy też inne działania, np. prowadzące do zwiększenia mocy i zasięgu nadajników oraz do zmniejszenia kosztów nadajnika w Wilnie i wprowadzenia sygnału TV Polonia na tamtejszą platformę cyfrową. Kierownictwo TV Polonii jest w nieustannym kontakcie z podmiotami, które mogą pomóc w rozwiązaniu omawianego problemu.
W najbliższych latach w wielu regionach świata przewiduje się przyspieszony proces przechodzenia na odbiór satelitarny i cyfrowy, przez co technologia analogowa zacznie wychodzić z użycia. Widzowie nie zawsze są gotowi ponosić koszty tej ewolucji. Otwarte pozostaje pytanie: Jeśli nie widzowie, to kto?
Sprawa ta ma także szerszy wymiar. Otóż w ostatnich latach koszty rozpowszechniania programu TV Polonia zaczęły niebezpiecznie rosnąć i już przekraczają koszty programowe. Misja podtrzymywania więzi z Polakami za granicą jest naszym obowiązkiem, ale stanowi także o polskiej racji stanu, staje się zatem niezwykle istotną kwestią dotacji Państwa na dystrybucję TV Polonia.
W świetle toczących się ostatnio dyskusji na temat miejsca i roli mediów publicznych trzeba głośno powiedzieć, że nadchodzi pora na rozstrzygnięcia dotyczące ich finansowania. Fetysz abonamentu nie może dłużej być automatycznym usprawiedliwieniem wszystkich żądań stawianych tym mediom.
Zarząd TVP S.A. ponawia więc pytanie: Kto ma to sfinansować? Telewizja Polska S.A. jest świadoma i wierna misji nadawania programu dla Polaków zamieszkałych poza krajem i chce tę misję wypełniać. Pozostaje pytanie o sposób jej finansowania. Polska jest jedynym na świecie krajem, który swój program satelitarny, dedykowany rodakom zamieszkałym na wszystkich kontynentach, nadaje również w systemie naziemnym i pokrywa z tego tytułu bardzo duże opłaty, zwłaszcza związane z nadajnikami na Ukrainie i w Kazachstanie, a do czerwca br. również na Białorusi. W przypadku Litwy nie możemy sobie pozwolić na kontynuowanie drenażowej, szokująco kosztownej umowy. Jest to poważny problem natury finansowej, na ignorowanie którego nikt zarządzający telewizją publiczną nie mógłby sobie pozwolić.
Sytuacja finansowa Spółki nie pozwala na zwiększenie budżetu TV Polonii. W ubiegłych latach KRRiTV wydzielała na cele i potrzeby tej anteny osobne sumy, ale przestała to czynić. Art. 25 ust. 4 ustawy o radiofonii i telewizji mówi o dofinansowaniu TV Polonii z budżetu Państwa. Wspomniana wyżej tegoroczna suma 2 mln PLN najlepiej świadczy o poziomie tej dotacji. Tymczasem rosną oczekiwania co do wszechstronności i jakości programu TV Polonii, a także jego dystrybucji, tzn. rozpowszechniania programu w kolejnych krajach (np. w RPA) lub na ˝trudnych˝ obszarach (np. Australia i Nowa Zelandia czy Rosja).
W tej sytuacji bardzo potrzebna jest dyskusja i decyzja w sprawie źródeł finansowania TV Polonii. TV Polonia nie może pozostać z tym problemem sama, i to w atmosferze rosnących wobec niej wymagań. Konieczne wydają się nowe uregulowania o charakterze ustawowym co do poziomu i sposobu finansowania tej anteny. Należy także jasno postawić pytanie, czy opłaty związane z usługami nadajników naziemnych, właśnie typu ˝Wieża Wileńska˝, nie powinny być pokrywane przez podmioty statutowo zobowiązane do podobnych działań, np. Fundację ˝Pomoc Polakom na Wschodzie˝, czy uprawnione w związku z posiadanymi przez nie zezwoleniami.
Konkludując: zamiar rezygnacji z usług - na obecnych warunkach - kanału 38 na Litwie wynika z przesłanek racjonalnych i trudno go zestawiać z zaklęciami Pana Posła Jana Burego, któremu (cytuję): ˝nasuwa się w związku z zaistniałą sytuacją wniosek, czy nie dość cierpienia, wyrzeczeń i krzywd ponieśli nasi rodacy na Wschodzie, że osoby kierujące publicznymi mediami dostarczają im kolejnych powodów do trosk i zapominają o nich, bo w ich skomercjalizowanym świecie nie są dla nich dochodowymi klientami˝. Ten język nie rozstrzygnie żadnego problemu. Rozwiązania trzeba szukać w strategii państwowego współfinansowania mediów publicznych i realizacji zadań postawionych przed TV Polonia.
Pragnę na koniec poinformować, że w dniach 20-23 października br. były prowadzone przez dyrektora TV Polonia w Wilnie rozmowy w sprawie zwiększenia mocy i zasięgu innego nadajnika, możliwości retransmisji z innych nadajników naziemnych oraz możliwości zawarcia nowej umowy, na nowych - zdecydowanie korzystniejszych dla TVP S.A. - warunkach finansowych dotyczącej kanału 38. Strona litewska oświadczyła, że dostrzega zarówno anachronizm kwestionowanej przez nas umowy, jak i rozbieżność wzajemnych oczekiwań finansowych. Do końca października br. przedstawi swoje nowe stanowisko w omawianej sprawie. Zostały przedłożone i omówione stosowne listy intencyjne, w tym kierownictwu TV Bałtycka. Dyrektor TV Bałtycka podzielił pogląd, że stroną nowej umowy powinna być tylko kierowana przez niego instytucja jako koncesjonariusz. Liczymy, że dalszy ciąg negocjacji przyniesie pozytywne rozstrzygnięcia.
Pragnę zapewnić Panią Przewodniczącą, że sprawa kanału 38 na Litwie jest znana MSZ i wielu innym stosownym podmiotom i że wszystkich nas martwią utrudnienia, na jakie napotyka retransmisja TV Polonia. Dokładamy wszelkich starań, aby rozwiązać ten problem.
Z poważaniem
Podsekretarz stanu
Ryszard Mikliński
Warszawa, dnia 4 listopada 2004 r.